Transwestyta w pracy
Ostatnio dość nietypowa sytuacja przydarzyła mi się w pracy, mianowicie mój szef zatrudnił na stanowisko doradcy klienta, w Call Center, transwestytę. Oczywiście uważam, ze transwestyci to normalni ludzie, jednak nie widzi się codziennie mężczyzny w sukience obsługującego, klientów przez telefon. No cóż było to dla mnie nowe przeżycie, jednak Lola bo tak kazał do siebie mówić, mój nowy kolega był bardzo fajnym facetem. Choć jak to transwestyci facet to facet, to co, że nosi sukienkę, Szkoci też noszą spódnice i nikt nie marudzi. Jednak inni koledzy z pracy, śmiali się z Loli i szydzili z niego. Nie rozumieli go, nie rozumieli jego potrzeb, okazali się ograniczeni, uważali, że wszyscy transwestyci są tacy sami, że to zboczeńcy, geje. Wywarli na biedaku taką presję, że musiał zrezygnować z pracy. Nie było innej opcji, innego wyjścia. Wiem, że była nawet z tego powodu rozprawa w sądzie, niestety Lola był nieprzekonywujący. Ludzie są straszni, nie potrafią docenić, ani zrozumieć czegoś co jest odmienne od przyjętych standardów. Jest to straszne, ludzie czasem zamykają się w małych klitkach nie bacząc na nic innego. Świat mknie do przodu, a ludzie stają się tacy słabi. Czasem się wręcz wydaje, że nie jest to niczego warte.
If you want edit me? just go to your profile than add description text as many you like. ^_*